poniedziałek, 14 lipca 2014

Projekt Pszczoła, czyli barcie a prawo polskie

20 maja skorzystałem z możliwości zadania pytań prawnikom z Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, którzy współpracują z Nadleśnictwem Augustów przy realizowanym projekcie "Tradycyjne bartnictwo ratunkiem dzikich pszczół w lasach". Pytania, które nurtowały mnie już od czasu kiedy w ogóle zacząłem myśleć nad  możliwością zajęcia się bartnictwem były następujące: 

1) „Czy zagajnik z rozwieszonymi kłodami i barciami wykonanymi w drzewach jest pasieką w rozumieniu prawa, w tym ustawy o Lasach Państwowych (LP)?” 

2) „Jak w świetle obowiązujących przepisów uregulowana jest kwestia własności barci i kłód bartnych zlokalizowanych na ternie Lasów Państwowych przez osoby fizyczne lub prawne (stowarzyszenia)?”


22 maja dostałem zwrotną informację, że odpowiedź na moje pytania zostanie przygotowana w dniu jutrzejszym. Problem okazał się jednak bardziej wielowątkowy niż pierwotnie przypuszczał zespół prawny i po kilku godzinach przyszedł mail, że odpowiedzi zostaną przygotowane na 28 maja. W owym dniu otrzymałem odpowiedź, a w poniższym linku załączam jej treść

https://drive.google.com/file/d/0B7gueiOdJ675UFhIZUNreVpBZE0/edit?usp=sharing

Zapraszam do zapoznania się z ekspertyzą. Sprawa nie jest bynajmniej prosta, w prawie polskim nie ma nawet definicji pasieki! A skoro nie ma definicji pasieki, to jak Ustawa o Lasach Państwowych może gwarantować swobodę zakładania pasiek na terenie LP, skoro te nie są zdefiniowane? Brak jest definicji barci, kłody bartnej i regulacji na jakich mogły by one powstawać - ale to rzecz raczej oczywista, jak to, że tury w Polsce nie podlegają ochronie prawnej. Kolejne zagadnienie to: czy barć jest ulem, oraz: czy kłoda bartna jest ulem? Jaka jest forma własności barci wykonanej na terenie LP?
Niech mądre głowy myślą nad regulacjami, a my róbmy swoje - czyli kolejne barcie.





czwartek, 10 lipca 2014

Pszczółki w telewizji

Winien jestem przeprosiny osobom, które regularnie tu zaglądają, bo od prawie miesiąca nie było żadnych wpisów. Bynajmniej nie dla tego , że nic się z pszczółkami nie działo, po prostu nie miałem czasu. Postaram się te zaległości nadrobić, zacznijmy od początku. 20 czerwca, w piątek po Bożym Ciele, przyjechała do mnie ekipa programu "Prosto z Lasu" nagrać odcinek poświęcony bartnictwu, a raczej zapaleńcom, którzy na własną rękę starają się wskrzeszać zapomnianą tradycję. Datę wybrałem dość niefortunną, ponieważ dzień wcześniej odbywało się wesele mojego dobrego przyjaciela, na którym oczywiście byłem. Mimo zmęczenia od godziny 9 nagrywaliśmy materiał do programu. Grafik był dość napięty, bo w jeden dzień mieliśmy nagrać materiał z wykonywania kłód, wchodzenia po leziwie, otwierania zasiedlonych barci, rozmowy oraz wciągania przygotowanej wcześniej kłody. Cały ten plan udało się zrealizować i zdjęcia zakończyły się tego samego dnia. Powinno wystarczyć autorom na złożenie 20-minutowego odcinka. Emisja programu odbędzie w przeciągu następnych 2 tygodni na Regionalnych kanałach TVP.

Ekipa telewizyjna przy pracy (autor: K. Hejke)


Dwa dni przed nagrywaniem materiału odezwał się do mnie pan Krzysztof Hejke, pasjonat, który od ponad 5 lat wyprawia się na dawne rubieże Rzeczpospolitej w poszukiwaniu śladów bartnictwa. Pan Krzysztof chciał obejrzeć miejsca, o których pisałem wcześniej na blogu. Ponieważ nie mogłem sam go oprowadzić, przekazałem kilka kontaktów i wskazówek jak tam trafić. Natomiast w piątek towarzyszył nam i ekipie telewizyjnej i zrobił mnóstwo świetnych zdjęć. Kilka z nich prezentuję poniżej. Na początek materiał z wchodzenia na leziwie.


Nagrywamy wspinaczkę na leziwie (autor: K. Hejke)

Wspinaczka odbywa się po pochyłości drzewa po przeciwległej stronie otworu bartnego (autor: K. Hejke)
Po zamontowaniu leżaja i usadowieniu się na ławeczce, obracamy się na stronę drzewa z otworem bartnym (autor: K. Hejke)

Tak przygotowani możemy przystępować do pracy (autor: K. Hejke)


Szczególnie efektownie wyszły zdjęcia pszczółek. Mam nadzieję, że równie dobrze prezentowały się one przed kamerą, ale myślę, że to wszyscy niedługo będą mogli ocenić.

Bartny dąb nad Czarną Hańczą (autor: K. Hejke)


Rój, który osiądzie w barci, musi zagospodarować sobie gniazdo. Zaczyna od budowy plastrów, które powstają w bardzo szybkim tempie. W tydzień po zasiedleniu otwór bartny był zabudowany do połowy wysokości (autor: K. Hejke)

(autor: K. Hejke)

Mogą być lekko pod kątem względem ścian barci jeśli drzewo jest pochylone. Pszczoły budują je zawsze prostopadle do Ziemi.  (autor: K. Hejke)




W prawym dolnym rogu widoczny kawałek węzy, którą zostawiłem w barci przed osadzeniem się roju. Węza została przez pszczoły zrzucona praktycznie w każdej barci (autor: K. Hejke)

I kilka zdjęć mieszkanek kłody w pobliżu dębu.

Widać dokładnie strukturę gniazda, plastry są pobudowane niesymetrycznie - część prostopadle, a cześć równolegle do zatworu (autor: K. Hejke)


Przyjrzyjmy się tej konstrukcji z bliska (autor: K. Hejke)

(autor: K. Hejke)

Portret pszczoły (autor: K. Hejke)